O.S.T.R. – Szpiedzy tacy jak my

Rap Zostaw komentarz

Łódzki raper nie zwalnia tempa. Chwilę temu odłożyliśmy na półkę spontanicznie wydanych Złodziei zapalniczek a już mamy w rękach następną produkcję. Jazz, dwa, trzy to już jedenasty solowy projekt OSTRego.

W warstwie producenckiej, muzycznej Ostrowski pokazuje nam po raz kolejny nową jakość i świeżość. Nie zabraknie doskonale zgranych sampli, żywych instrumentów. Z całą pewnością O.S.T.R. poziomem producenckim już dawno wyszedł poza wszelkie inne krajowe tytuły, a tym albumem zajmuje miejsce w czołówce światowej.

Technicznie jako raper Ostrowski pokazuje, że nie traci formy, choć można odczuć wrażenie, że kilka albumów wstecz osiągnął poziom, który jest szczytem jego możliwości.

Tekstowo płyta wypada bardzo dojrzale, OSTR ocenia świat z punktu widzenia dorosłego człowieka. Niektórzy słuchacze zapewne zaczną doszukiwać się monotonii w jego tekstach -- pamiętajmy jednak, że same solowe albumy tego artysty to ponad pół doby tekstu, wyrzucanego często z niesamowitą prędkością.

Jakub Cichocki

Udostępnij:
  • Facebook
  • Digg
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Print

Komentowanie zabronione.

RSS wpisów RSS komentarzy Zaloguj